Wszyscy powinniśmy nauczyć się traktować zaburzenia seksualne, jak każdą inną chorobę. Skoro idziemy do kardiologa z bólem serca, do gastrologa z bólem brzucha czy stomatologa z bólem zęba, tak też w przypadku zaburzeń utrudniających współżycie seksualne, normą powinno być zgłaszanie się do seksuologa.
Seksualność to jeden z zasadniczych powodów motywujących ludzi do kontaktów i nawiązywania więzi. Pragnienie kontaktu z drugim człowiekiem o odmiennej fascynującej płci stanowi źródło bardzo silnych doznań i przeżyć. Spełnienie tego pragnienia wyzwala doznania tworzące w świadomości obydwojga partnerów nową jakość.
Psychiczne pożądanie kontaktów seksualnych i fizyczna możliwość ich spełnienia dają podstawy do budowania poczucia własnej wartości, godności i oceny siebie w roli partnera życiowego i seksualnego. Dotyczy to zarówno kobiet i mężczyzn. Seks sprzyja zdrowiu, aktywizuje układ krążenia, mięśniowy, oddechowy, wzmacnia układ odpornościowy. Utrzymuje organizm w dobrej kondycji psychicznej i fizycznej, a udane życie seksualne zapewnia obydwojgu partnerów poczucie szczęścia i samorealizacji.
Sama wiedza o tym jak lubimy uprawić seks nie oznacza automatycznie tego, że potrafimy zwierzyć się ze swoich intymnych problemów. W Polsce wciąż łatwiej jest robić „te rzeczy” z partnerką, niż porozmawiać z nią o różnych aspektach wzajemnego pożycia. Skrępowanie towarzyszące mówieniu o bardzo intymnych problemach często utrudnia wzajemny kontakt partnerów.
Tymczasem rozmowa z wyrozumiałą partnerką, opisanie jej własnych kłopotów, jest już formą terapii, bo uświadamia obydwojgu, rangę problemu. Rozmowa w cztery oczy stanowić powinna wyraz zaufania – kocham Cię, – zatem dzielę z Tobą dobre i złe chwile.
Kłopoty ze sprawnością seksualną najlepiej rozwiązuje się we dwoje, mało, kto jednak o tym wie i o tym pamięta.
Wielu pacjentów latami zwleka z decyzją o wizycie u specjalisty, a co gorsze, często zwracają się do nas lekarzy dopiero wówczas, gdy ich związek już się rozpada (statystyczny mężczyzna zwleka z wizytą u lekarza 20 miesięcy). A przecież zarówno mąż i żona powinni zwracać się do seksuologa już wtedy, gdy problemy dopiero zaczynają się pojawiać. 78 proc. Polaków uważa, że podstawą udanego i trwałego związku jest udane życie seksualne, tymczasem do lekarza zwraca się zaledwie 7 procent mężczyzn dotkniętych problemem zaburzeń wzwodu. Dlaczego tak się dzieje?
Decyzja o wizycie u seksuologa, wiąże się z ogromnym stresem dla mężczyzny. Jest on zmuszony do przełamania wielu barier: musi uświadomić sobie istnienie problemu, oswoić się z myślą, że to mnie spotkało, zdecydować się na odwiedzenie specjalisty i co najgorsze, poinformować go o „wstydliwych" problemach. Tymczasem powierzenie innemu człowiekowi swoich głęboko skrywanych tajemnic, kojarzy się automatycznie z przeświadczeniem o swojej kompromitacji. Doświadczenie pokazuje, że chorzy (aż 86 proc.) oczekują, że lekarz sam zapyta o dolegliwości dotyczące ich sfery intymnej. Trudno jednak oczekiwać, iż skoro kochający się partnerzy, nie są w stanie rozmawiać na tematy dotyczące ich pożycia intymnego, że łatwiejsze będzie odsłonięcie się przed lekarzem. Wstyd jest podstawowym mechanizmem blokującym.
O co pyta lekarz?
Gdy już dojdzie do wizyty i przekroczona zostanie magiczna bariera drzwi gabinetu lekarskiego, okazuje się, że przebieg wizyty i podejście lekarza do pacjenta różni się od tych, wizyt, które znamy z gabinetów lekarzy o innej specjalności. Rolą lekarza zajmującego się terapią zaburzeń seksualnych jest stworzenie odpowiedniego klimatu, do rozmowy na tak intymne tematy. On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że dla jego pacjenta, spotkanie w zaciszu gabinetu jest trudne, a mówienie o swoich problemach seksualnych bardzo krępujące.
Lekarz musi poznać przyczynę zaburzenia, aby wybrać właściwe metody diagnostyczne i zastosować odpowiednią terapię. Być może w żadnej innej dziedzinie lekarskiej umiejętnie zebrany wywiad nie odgrywa tak dominującej roli w rozpoznaniu istoty dysfunkcji, jak w seksuologii. Można śmiało rzec, iż decyduje w trzech czwartych o właściwym rozpoznaniu.
Jakie informacje są niezbędne lekarzowi?
- dane personalne pacjenta,
- jego wykształcenie,
- wykonywany zawód,
- stan cywilny,
- liczba posiadanych dzieci,
- światopogląd ze uwzględnieniem poglądów moralnych wpływających na osobowość,
- warunki mieszkaniowe,
- nałogi,
- informacje dotyczące przebytych i aktualnych chorób oraz stosowane leczenie.
W następnej kolejności zbierane są informacje dotyczące aktualnego problemu pacjenta:
- od kiedy występują problemy ze wzwodem,
- w jakich okolicznościach występują,
- z jakim nasileniem,
- jak długo trwa wzwód,
- kiedy zanika,
- czy było podejmowane leczenie i z jakim skutkiem.
Kolejne pytania dotyczą:
- okresu dojrzewania,
- aktualnego związku partnerskiego
- oraz aktualnego życia seksualnego.
Dopiero wszystkie te informacje, często uzupełnione wywiadem od partnerki (o ile jest to możliwe) umożliwiają lekarzowi podjęcie decyzji o potrzebie lub jej braku wykonania niezbędnych badań diagnostycznych.
Przyczyn nieprawidłowej erekcji można poszukiwać poprzez wykonanie następujących badań:
- badanie biochemiczne krwi;
- badanie stężenia hormonów płciowych we krwi;
- badania EKG, USG;
- tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny;
- Arteriografia, kawernosografia;
- ultrasonograficzne dopplerowskie badania przepływu krwi przez naczynia tętnicze i żylne prącia;
- rejestracja występowania wzwodów nocnych członka;
- iniekcje diagnostyczne leków wazoaktywnych do ciał jamistych prącia;
Komplet wyników zleconych badań, uzupełniający wyniki uzyskane z wywiadu lekarskiego, pozwala na wybór optymalnej metody leczenia dostosowanej do stanu zdrowia pacjenta oraz charakteru jego związku partnerskiego.
Często leczenie podstawowej choroby doprowadzającej do zaburzeń pochodzenia organicznego usuwa tę, która jest bardziej ważna – a mianowicie zaburzenia seksualne. Celem leczenia jest również wzmocnienie związku uczuciowego z partnerką i doprowadzenie do zaniku lęków dotyczących życia seksualnego. Nawet, jeśli para się kocha, ale nieumiejętnie okazuje sobie zainteresowanie i akceptację, nie mówi otwarcie o swoich pragnieniach, wstydzi się rozmawiać na intymne tematy, nikłe są szanse na poprawienie współżycia seksualnego.
oprac. dr n. med. Michał Lew-Starowicz











